Pięć wielkich parków narodowych w stanie Utah (legendarna wielka piątka, czyli Zion, Bryce Canyon, Capitol Reef, Canyonlands i Arches National Park tzw. The Mighty 5) – odwiedzenie wszystkich wymaga precyzyjnego harmonogramu i rezerwacji noclegów z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Jeśli naiwnie zakładasz, że wynajmiesz Mustanga i będziesz spontanicznie szukać klimatycznych moteli przy drodze, niemal na pewno skończysz śpiąc w wynajętym samochodzie na poboczu pustyni lub płacąc astronomiczne kwoty za ostatnie wolne pokoje o bardzo wątpliwym standardzie. Kluczem do zdobycia Zion, Bryce Canyon, Capitol Reef, Canyonlands i Arches National Park bez nerwów jest zamknięta, rygorystyczna pętla logistyczna.
Spis treści
Karta America the Beautiful – twarda matematyka wjazdowa i ceny dla obcokrajowców
Zanim w ogóle usiądziesz za kierownicą, musisz brutalnie zoptymalizować koszty wjazdów na tereny chronione. Pojedynczy bilet wstępu do popularnego parku narodowego w USA (opłata zawsze liczona jest od całego pojazdu, niezależnie od liczby pasażerów) kosztuje zazwyczaj od 30 do 35 dolarów i jest ważny przez 7 dni. Zwykła kalkulacja pokazuje, że wjazd do wszystkich pięciu głównych parków w Utah obciąży budżet na około 160 dolarów.
Jedynym rozsądnym rozwiązaniem przy dłuższej podróży jest zakup rocznej przepustki America the Beautiful Pass. Warto jednak pamiętać o rozróżnieniu taryfowym – podczas gdy dla obywateli i stałych mieszkańców USA standardowa cena wynosi 80 dolarów, dla obcokrajowców (turystów zagranicznych) cena tej samej przepustki wynosi 250 dolarów. Taki karnet uprawnia do wjazdu (dla jednego samochodu i wszystkich jego pasażerów) do ponad 2000 terenów rekreacyjnych i parków narodowych w całych Stanach Zjednoczonych.
Karta zwraca się z nawiązką przy intensywnym zwiedzaniu kilku parków z rzędu. Kupisz ją bez najmniejszego problemu u strażnika na bramce wjazdowej do pierwszego parku na Twojej trasie. Pamiętaj tylko, że na odwrocie karty znajduje się miejsce na podpisy właścicieli, a przy kolejnych wjazdach strażnik parku może poprosić Cię o dokument tożsamości.
Zapomnij o spontaniczności – wybór baz noclegowych
Amerykańskie parki na zachodzie kraju są gigantyczne, a odległości między nimi potrafią złamać nawet najtwardszych kierowców. My podczas road tripów preferujemy wysoce ustrukturyzowany harmonogram, który eliminuje zjawisko zmęczenia i chroni przed bezsensownym nabijaniem tysięcy mil na darmo.
Twoje bazy noclegowe muszą być ulokowane tak blisko wjazdów do parków, jak to tylko fizycznie możliwe.
- Park Zion – szukaj noclegu w drogiej, ale doskonale zorganizowanej miejscowości Springdale. Miasteczko to posiada darmową, sprawną linię autobusową, która rano dowozi turystów prosto pod samą bramę parku. Tam przesiadasz się w obowiązkowy wewnętrzny shuttle bus. Taka logistyka pozwala całkowicie pominąć walkę o miejsca parkingowe, które w Zion w sezonie kończą się zazwyczaj już o godzinie 7:30 rano.
- Bryce Canyon – idealną bazą wypadową jest małe miasteczko Tropic lub pobliskie Bryce Canyon City. Pozwala to na komfortowy wyjazd w środku nocy i dotarcie na słynny punkt widokowy Sunrise Point na kilkanaście minut przed zniewalającym wschodem słońca nad formacjami hoodoos (iglice skalne).
- Arches i Canyonlands – oba te niesamowite parki można z potężnym sukcesem zaatakować z jednego punktu centralnego – outdoorowej stolicy regionu, czyli miasteczka Moab. Zarezerwuj tu hotel na minimum 3 noce, by nie musieć codziennie pakować i wypakowywać walizek z bagażnika.
Pętla logistyczna, zasięg sieci i odpowiedni samochód
Najbardziej optymalną czasowo i cenowo trasą jest stworzenie zamkniętej pętli startującej z międzynarodowego lotniska Harry Reid w Las Vegas (stan Nevada). Wynajem dużego SUV-a w zdominowanym przez kasyna Vegas jest statystycznie znacznie tańszy niż w odizolowanym Salt Lake City w Utah, a z samego lotniska na słynną zaporę Hoovera i dalej do wschodniej granicy z Utah dotrzesz autostradą w niecałe trzy godziny.
Czy potrzebujesz auta 4×4? Jeśli trzymasz się głównych szlaków i utwardzonych dróg, zwykły sedan w zupełności wystarczy. Jednak wyższy prześwit SUV-a bardzo poprawia komfort psychiczny na piaszczystych parkingach.
Najważniejszą rzeczą na całej tej trasie jest świadomość braku zasięgu komórkowego. Na terenach parków oraz na długich odcinkach między miasteczkami w Utah nie uświadczysz ani jednej kreski zasięgu. Dlatego absolutnie musisz pobrać do pamięci telefonu mapy offline dla całego obszaru oraz wyrobić w sobie żelazny nawyk wożenia w bagażniku minimum 1 galona (ok. 3,8 litra) wody na osobę dziennie. Pustynia nie wybacza błędów logistycznych.
by