Nic tak nie psuje wymarzonych wakacji jak czerwona jak rak skóra już pierwszego dnia. Krem SPF na wakacje to absolutny must-have, ale czy wiesz, jak wybrać ten właściwy i używać go skutecznie?
Spis treści
Dlaczego wysokie SPF nie zawsze oznacza lepszą ochronę?
Wielu z nas myśli, że im wyższy numer na opakowaniu, tym lepiej. Prawda jest jednak nieco bardziej skomplikowana. SPF 30 blokuje około 97% promieni UV, podczas gdy SPF 50 – 98%. Różnica niewielka, prawda?
Kluczowe jest natomiast to, jak często odnawiasz ochronę. Nawet najlepszy krem z filtrem 50+ przestaje działać po kilku godzinach na słońcu, zwłaszcza gdy się pocisz lub pływasz. Lepiej wybrać SPF 30 i nakładać go regularnie co dwie godziny, niż polegać na jednorazowym nałożeniu kremu z najwyższym filtrem.
Wodoodporność – marketing czy rzeczywista ochrona?
Etykietka „waterproof” brzmi obiecująco, ale czy rzeczywiście możesz spokojnie nurkować bez obaw? Niestety, żaden krem nie jest w 100% wodoodporny. Określenie to oznacza jedynie, że produkt zachowuje swoją skuteczność przez określony czas w wodzie – zwykle 40 lub 80 minut.
Po każdej kąpieli, nawet krótkiej, warto ponownie nałożyć krem. To szczególnie ważne podczas wakacji nad morzem, gdzie słona woda i piasek dodatkowo narażają skórę na podrażnienia.
Kiedy nakładać krem – częsty błąd urlopowiczów
Ile razy widziałeś kogoś, kto smaruje się kremem dopiero na plaży, tuż przed położeniem się na leżaku i opalaniem? To jeden z najczęstszych błędów wakacyjnych. Krem z filtrem potrzebuje około 20-30 minut, żeby „wsiąknąć” i zacząć skutecznie chronić skórę.
Najlepiej nałóż krem jeszcze w pokoju hotelowym, przed wyjściem na plażę. Twoja skóra będzie Ci za to wdzięczna, szczególnie w południowych krajach (np. na Wyspach Kanaryjskich czy na Sardynii), gdzie słońce potrafi być naprawdę bezlitosne już od samego rana.
Nie zapominaj o miejscach, o których wszyscy zapominają
Uszy, stopy, przestrzenie między palcami u stóp, linia włosów – to miejsca, które najczęściej zostają pominięte przy nakładaniu kremu przeciwsłonecznego. A to właśnie tam skóra jest szczególnie delikatna i podatna na oparzenia.
Pamiętaj też o uszach – to jedno z miejsc, które najłatwiej się pali, a oparzenie tam może być naprawdę bolesne. Podczas wakacji w górach nie zapominaj również o wardze – na wysokości słońce odbija się od śniegu i może spowodować nieprzyjemne poparzenia.
Kilka prostych zasad może sprawić różnicę między udanym urlopem a pierwszym dniem spędzonym w pokoju hotelowym z oparzeniami. A przecież po to jedziesz na wakacje, żeby się cieszyć słońcem, nie ukrywać przed nim!